Walczmy z żylakami

0
168
Obuwie

W naszym kraju około 10 milionów osób skarży się na żylaki. Prawie 200 tysięcy osób rocznie zgłasza się z tą przypadłością do lekarzy a tylko 40 procent z nich decyduje się na leczenie. Chorują częściej kobiety niż mężczyźni, ponieważ estrogeny, żeńskie hormony płciowe rozciągają żyły. Skłonności do tej choroby możemy odziedziczyć. Jeżeli choruje jedno z rodziców, prawdopodobieństwo, że i nas nie ominie ta dolegliwość wynosi 70 procent. Jeżeli oboje rodziców choruje, prawdopodobieństwo wzrasta do 90 procent. Żylakom sprzyja otyłość i brak ruchu. Pierwsze objawy mogą pojawiać się już u osób poniżej 20 roku życia. 11 procent osób uskarża się na żylaki po trzydziestce, 20 procent po czterdziestce a po pięćdziesiątym roku życia 27 procent populacji. Zaawansowana choroba często kończy się interwencja chirurgiczną. Ale postęp choroby można zahamować już w początkowej fazie gdy na skórze widoczne są powiększone naczyńka. A więc przede wszystkim ruch. Przy siedzącej pracy starajmy się jak najczęściej poruszać nogami, stopami czy palcami. Napinające się mięśnie, niejako masują żyły. Dobrze choć raz dziennie usiąść lub położyć się z nogami wysoko uniesionymi. W miarę możliwości spacerujmy, pedałujmy na rowerze czy pływajmy. Unikajmy wysokich obcasów i obcisłych ubrań.

www.cristals.pl

[Głosów:0    Średnia:0/5]